Moje szczęście :-)

Jest poświąteczny wieczór. Właściwie noc 0:27 z 1 na 2 stycznia 2015 r. Mimo bardzo ciężkiego przeziębienia jestem szczęśliwa. Dlaczego ? Bo mam wokół siebie wszystkie najbliższe mi osoby. Mogę się przytulić do tych, których kocham i którzy kochają mnie. W tle lśni śnieżno biała choinka i palą się świeczki dające ciepłe blaski na ścianach. Jesteśmy obok siebie i razem ze sobą. Córka z mężem w jednym pokoju czytają, ja z synem w drugim. Leżymy obok siebie, każdy zanurzony w swoim świecie. Czujemy jednak ciepło swoich ciał i to jest to MOJE SZCZĘŚCIE. Że chcemy być blisko siebie, że dajemy sobie nawzajem przestrzeń na swój świat, a kiedy za sobą zatęsknimy nawiązujemy kontakt, przytulamy się, puszczamy do siebie uśmiech lub oko. Jest cisza, spokój, w tle słyszymy spokojną, cichą muzykę. Telewizja w tym naszym szczęściu nie uczestniczy 😉

Życzę Wam na ten Nowy Rok miliona takich chwil jak moja.

“Bo smutek rodzi się zawsze z czasu, który upływa, a nie zostawia owocu” – pisał w “Twierdzy” Antoine de Saint-Exupery

Szczęśliwa Katarzyna